Siemanko!
Jestem z siebie naprawdę mega dumna,bo właściwie mało dzisiaj zjadłam. Nie liczyłam kalorii,ale myślę,że około 300 kcal. Do tego tylko 2 kawy.
Najlepsze w tym wszystkim jest to,że czuję się tak jakbym nie potrzebowała jedzenia.
Tak jak wspomniałam w poprzednim poście,moje nie jedzenie to bunt.
Do tego w domu babcia zmusza mnie do jedzenia obiadów,które jak sami się domyślacie,są bardzo kaloryczne. A jak odmawiam to udaje,że się źle czuje.
Niestety,nie mogę jeść i nie będę tego robić.
Co prawda jest dopiero 17:30.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz