Tak bardzo tęsknie za Łukaszem. Marzę,by go zobaczyć,przytulić,pocałować albo dotknąć. Chciałabym usłyszeć jego głos. Jestem w nim tak bardzo zakochana,ale moje problemy z jedzeniem zagłuszają te uczucia. Właściwie to nie wiele czuję z tej miłości już,ale to dobrze,bo tak bardzo nie cierpię.
Dzisiaj nie byłam w szkole,siedziałam w domu. Od 12 zaczęłam jeść i rzygać,a skończyłam jakąś godzinę temu. Jutro w szkole znowu głodóweczka,ale to dobrze,bo się za tym stęskniłam.
Łukasza zobaczę dopiero w następną środę,a jest czwartek,czyli prawie za tydzień. DOPIERO. Nie wiem,jak to zniosę. Wiem tylko,że muszę go zobaczyć przed świętami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz