Wróciłam z melanżu.
Proponowali mi ciastka i czipsy,a ja odmówiłam.
Jestem z siebie dumna.
Jedyne,co robiłam dzisiejszego wieczoru to piłam wódkę,paliłam bucha i paliłam szlugi.
O matko,wyglądam tak zajebiście,bo nie jadłam nic 9 godzin. Czuje się tak zmotywowana do dalszego odchudzania.
Nie chcę już nigdy jeść. To jest złe. Wytrzymałam już 9 godzin. To tak dużo.
O matko,i nawet nie jestem głodna.
To takie piękne,że aż chcę mi się płakać
Jak tylko wróciłam do domu to od razu postanowiłam się zważyć i na wadze wyszło 49,5 kg,czyli trochę mniej niż ostatnio.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz