Ostatnio moje odchudzanie idzie mi znakomicie. Coraz lepiej radzę sobie z głodem.
Cały weekend wytrzymałam bez objadania się,bo piłam od południa właściwie. Wcześniej jadłam jakieś tam kanapki (mało kaloryczne),ale to było napewno mnie niż 500 kcal. Po południu wychodziłam ze znajomymi i piłam. A kiedy byłam pijana nie byłam się konsekwencji tego,co mi się stanie przez nie jedzenie.
W szkole potrafię wytrzymać bez jedzenia,a najdziwniejsze jest to,że czuję się dzięki temu szczęśliwa.
Dzisiaj wzięłam do szkoły kanapkę,ale nie chciałam jej jeść,więc wymknęłam się do łazienki i ją wywaliłam. I w sumie nie byłam aż taka głodna.
Dzisiaj na drugiej lekcji usnęłam. Byłam strasznie śpiąca mimo tego,że wypiłam rano duży kubek kawy (400 ml) , a przed pierwszą lekcją energetyka.
Czy to skutki uboczne?
Możliwe. Ostatnio czuję się strasznie zmęczona,trudno mi się skupić i czasami nie potrafię utrzymać równowagi.
Wszyscy widzą,że chudnę,ale nikt nie myśli,że mam problem z jedzeniem,bo mam problemy zdrowotne i wszyscy myślą,że to przez to.
Ubrania,które jeszcze miesiąc temu były na mnie dobre teraz na mnie wiszą. I dzięki temu jestem taka szczęśliwa i pewniejsza siebie. Czuję,że nareszcie jestem warta tego,żeby mnie kochać.
W ogóle ostatnio zauważyłam,że chłopcy zwracają na mnie więcej uwagi. W sumie to się nie dziwie. Jestem ładniejsza,bo schudłam,ale schudnę jeszcze bardziej. Nie po to,żeby zwracać na siebie uwagę płci przeciwnej,ale po to,żeby czuć się jeszcze szczęśliwsza.
Jutro nie zrobię sobie kanapki do szkoły. Będę ,,na czco'' od 8 do 15. Wiem,że to mi się uda. Nawet w sumie nie muszę się starać,bo dzisiaj wyszło mi to znakomicie.
Zauważyłam nawet,że zrobiła mi się przerwa między udami,a to jest cud. Zawsze o tym marzyłam i moje marzenie wreszcie się spełniło. Teraz chciałabym mieć płaski brzuch i jak to mi się uda to naprawdę nie będę już potrzebowała nic innego.
Łukasza widziałam wczoraj. Był taki piękny. Przyjrzałam mu się dokładniej niż ostatnio i zauważyłam pewne nie doskonałości np. na jego twarzy. I wiecie co? Wydał mi się jeszcze piękniejszy,bo nie jest idealny. A jego oczy to niebo.
Zastanawiałam się,czy zauważył,że schudłam jeszcze bardziej. Wydaje mi się,że tak,ale nic nie mówił na ten temat.
Zastanawiałam się ostatnio nad tym,czym jest anoreksja i dlaczego to się ciągle zdarza. Doszłam do wniosku,że ostatnią rzeczą,o którą w tym chodzi to wygląd. U mnie akurat chodziło trochę o wygląd, ale bardziej chyba o brak miłości. Szczupłe i ładne dziewczyny zawsze znajdują sobie pięknych mężów i nie są zdradzane,co najważniejsze. Wiem,że większość pewnie pomyśli w tym momencie, że jestem głupia,bo myślę,że chodzi o wygląd,ale przecież wszyscy wiemy,że w tym świecie o to tylko chodzi.
Bo kto nie chcę być piękny i szczupły? Która kobieta nie chcę,żeby się za nią oglądali?
Nie potrzebuje już tak bardzo jedzenia chyba jak wcześniej.
Karmię się sobą,żywię się czystością.
Kiedy jem czuję się naprawdę źle i mam wrażenie,że przyje nawet od najmniejszego kęsa.
Nie liczę już kalori,bo przez to czuję się jeszcze gorzej.
Jak narazie kończę misiaki.
Trzymajcie się i pamiętajcie: Pustka jest czysta,głód jest lekarstwem.
M.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz